Będąca własnością Ebay platforma Magento poinformowała, iż zrezygnuje z dwóch swoich produktów przeznaczonych dla małych i średnich przedsiębiorców MagentoGo i ProStores. Firma zamieściła odpowiednią informację na stronach obu produktów oraz przewodnik mający pomóc w migracji sklepów na inne platformy. Łącznie oba produkty używane są przez blisko 10 tysięcy sprzedawców.

Zakupione w 2011 roku przez eBay za niecałe 180 milionów dolarów Magento prowadzi akcję informacyjną, w której mailowo informuje swoich klientów, iż nie była to łatwa decyzja i firma rozumie że może nie być to mile widziana przez sprzedawców wiadomość.

 

Firma informuje również że oba produkty będą wspierane jeszcze do stycznia 2015 roku, tak aby platformy obecnych użytkowników mogły spokojnie działać podczas gorącego okresu sprzedażowego.

Zainteresowani klienci mogą oczywiście zmigrować swoje sklepy jeszcze przed świętami, jeżeli wyrażą taką wolę.  Jako oficjalnego partnera do migracji Magento wyznaczyło konkurencyjne oprogramowanie BigCommerce, ponieważ firma ma doświadczenie w migracji sklepów z platformy Magento.

W oświadczeniu zamieszczonym online firma wyjaśnia, że chce się obecnie skupić na rozwoju dwóch flagowych produktów Magento Community oraz Magento Enterprise, które to lepiej odpowiadają potrzebom małych i średnich biznesów e-commerce działających w coraz bardziej konkurencyjnym otoczeniu.

Należy jednak zauważyć iż Magento Community przeznaczone jest raczej dla większych sprzedawców potrzebujących większej elastyczności w kodzie ich platform, natomiast Magento Enterprise jak sama nazwa wskazuje jest przeznaczone dla tych sprzedawców, których obrót z handlu online wynosi przynajmniej kilka milionów złotych rocznie.

W dokumentacji umieszczonej w MagentoGo właściciel witryny wyjaśnia że zmieniające się wymagania rynku były istotnym czynnikiem w podjęciu decyzji o zamknięciu platformy. Tymczasem dwie wersje flagowych produktów oferują udogodnienia niedostępne w Go jak design responsywny czy nowe opcje płatności.

Tego typu ruchy mogą wskazywać na to, iż mimo wspierania mniejszych biznesów Magento chce się jednak skupić na większych klientach przynoszących firmie największe dochody.